CLICK HERE FOR THOUSANDS OF FREE BLOGGER TEMPLATES »

środa, 5 grudnia 2007

brrrrrr....

pobudka o 11:36, a zajecia na 11. mialam naprawde szczere checi wybrac sie dzis na psychologie, wierzcie mi. otwieram leniwie oczy, przeciagam swe watle cialko po materacu by siegnac telefonu, sprawdzam godzine i odslaniam zaluzje. ide dalej spac. nerwowo przewracam sie po lozku, szukam instynktownie przez pol sen choc wiem ze nie znajde napewno. niestety, zbyt szybko przyzwyczajam sie do ciepla i bliskosci drugiej osoby. ehh... wiem, ze dzis juz usnac bedzie ciezko. wyobraznia zafunduje mi meskie dlonie na mych ramionach, jednak w wersji demo alfa. w pozycji embrionalnej oddychac bede, a z tylu najblizej jak to mozliwe. drugie cialo.

0 komentarze: