CLICK HERE FOR THOUSANDS OF FREE BLOGGER TEMPLATES »

niedziela, 18 listopada 2007

niedopita herbata...

...i pan tom baxter w glowie, i jeszcze zapach tanich krowek pochodziacy z herbaty dwudniowej o smaku karmelu ze smietanka. nudy. nudy. nudy. sru tu tu tu. bawie sie zworka stukajac ja tuszem do rzes, mysle co by to bylo gdyby..., przekartkowuje kolejne strony w internecie, ogladam moje roze. kazdy zasluguje na chwile egoizmu. dostalam kwiaty od osoby z ktora spedze reszte zycia, czy chce tego czy nie - od siebie. uprzedzajac pytania - nie, nie zamierzam spedzic go w pojedynke. oj nie. randki jednak brak na horyzoncie jeszcze dluuuuugo. sasiad znow popisal sie bezposrednoscia i brakiem inteligencji.
f (18-11-2007 12:14)
jou
M (18-11-2007 12:14)
co tam
M (18-11-2007 12:14)
miekki tylek masz :)
f (18-11-2007 12:14)
poocierales sie i Ci lepiej? ;]
M (18-11-2007 12:14)
a jak

mysle ze to jest doglebne podsumowanie ostatnich moich dni. oni chca mnie wyruchac, a ja ich mam w dupie. bynajmniej. lepiej nie, bo obudze sie zaskoczona i co wtedy?

male streszczenie z wczorajszej imprezy:
laska napierdolila ochroniarzom hokerem. mega kacor zakonczony dopiero gdzies kolo 20. oraz skurwiel, ktory najpierw chcial mnie wyrwac, a chwile pozniej ukradl mi piwo. jakie szczescie, ze jestem beszczelna, a biedronka jest tak blisko ;]