CLICK HERE FOR THOUSANDS OF FREE BLOGGER TEMPLATES »

wtorek, 3 czerwca 2008

*

Co w zyciu tak na prawde sie liczy?
nigdy nie osiagne sukcesu na plaszczyznie zawodowej. o kims blizszym mojemu sercu moge tylko pomazyc. o tym, ze uda mi sie osiagnac zamierzone cele rowniez. kolejny raz zostalam podciagnieta za sznurki do pionu. nie dzieki mnie, nie dzieki SWOJEJ checi posiadania sprzetu, nie dzieki swoim oszczedosciom. kolejny raz super bohater musial wyciagac moje zwkloki z pociagu pedzacego w strone zalamania. na chwile udalo sie.
zwykle za malo pokazuje, ze mi zalezy. nie emanuje emocjami niczym prawdziwa zimna s. poki nie zostane przycisnieta do muru. a mur coraz wyzszy sie wydaje. nie przebije sie przez niego na pewno. kolejny raz zawodze. z wlasnej woli doprowadzilam do tego. to boli najbardziej.
powoli zamykam rozdzial swojego zycia pod dzwiecznym tytulem "promocja". nie powinnam nic wymagac od innych, bo i tak wiem ze sie zawiode. glupia. glupia. glupia. zamknac moglam to sama. po cichu. bez placzu. bez grzytania zebow. nie, nie bede.... postaram sie juz nie liczyc na innych. przynajmniej kolejny raz jak zawiode siebie nie bede mogla nikomu nic zarzucic. to przeciez takie proste.

0 komentarze: